1544 Nowe Red-Devils Chojnice - 2 dzień turnieju IV Państw





Liczba odsłon: 4503178
2 dzień turnieju IV Państw
03.09.2011
Sobota to drugi dzień turnieju IV Państw. Młodzieżowa reprezentacja Polski została rozgromiona przez słowaków aż 8:1, a seniorska również poniosła porażkę w stosunku 2:3.

POLSKA - SŁOWACJA 2:3 (1:1)
bramki:
1:0 - Mateusz Mika
1:1 - Słowacja
1:2 - Słowacja
2:2 - Michał Kubik
2:3 - Słowacja

Polska: Kubrak - Mika, Stanisławski, Maciąg, Wojciechowski - Kubik, Budniak, Machura, Mączkowski - Słonina
trener Vlastimil Bartošek

Po bardzo ciekawym i emocjonującym meczu reprezentacja Polski nie sprostała Słowacji przegrywając w drugim meczu Turnieju Wyszehradzkiego 2:3.
Biało-czerwoni spotkanie z reprezentacją Słowacji rozpoczęli bardzo ostrożnie starając się dokładnie rozgrywać piłkę. Do naszego stylu dostosowali się Słowacy i początkowe minuty meczu to typowe piłkarskie szachy.
Pierwszy celny strzał na bramkę oddali goście, ale dobrze dysponowany w tym turnieju Dominik Kubrak udanie interweniował. Nie była to niestety pojedyncza interwencja Kubraka. Nasza drużyna w krótkim czasie pozwoliła bramkarzowi Pogoni 04 Szczecin dwukrotnie wykazać się wysokim kunsztem
Z naszej strony pierwszym strzałem na bramkę popisał się kapitan naszej reprezentacji Michał Słonina. Jednak była to jedna z niewielu prób w tej części meczu w wykonaniu naszych zawodników. Ofensywa Słowaków trwała a w naszym polu karnym uwijał się jak w ukropie Kubrak.
Vlastimil Bartosek nastawił naszych zawodników na grę z kontry, co z upływem czasu zaczęło przynosić korzyści. Przed szansą zdobycia bramki stanęli Słonina, Machura oraz Mikołajewicz.
W końcu po przejęciu piłki w środkowej części boiska nasza drużyna przeprowadziła kolejną kontrę, po której Mateusz Mika zdobył bramkę dającą Polsce prowadzenie. W kilka chwil później mogło być już 1:1, ale dwóch zawodników reprezentacji Słowacji nie zdołało pokonać Kubraka.
Wyrównująca bramka to piękna koronkowa akcja naszych gości, w wyniku której na 30 sekund przed końcem pierwszej połowy przed Kubrakiem znalazło się dwóch Słowaków nie dając mu żadnych szans.
Druga połowa rozpoczęła się od udanej interwencji Kubraka już w 15 sekundzie. Po zmianie stron nic się na parkiecie nie zmieniło, obie ekipy grały bardzo ostrożny futbol. Po jednej z dokładnych akcji i chwili nieuwagi w naszych szeregach obronnych Słowacy wyszli na prowadzenie. Bramkę na 2:1 zdobyli znowu z najbliższej odległości, kiedy to przed polskim bramkarzem znalazł się jeden z zawodników Słowackich.
Na stratę bramki szybko odpowiedzieli nasi zawodnicy i już pierwszą okazję do zdobycia wyrównania wykorzystał Michał Kubik.nPo okresie wyrównanej gry, kolejną kontrą popisali się nasi południowi sąsiedzi. Paweł Budniak nie wykorzystał sytuacji sam na sam ze Słowackim bramkarzem, który celnym i szybkim wyrzutem uruchomił swoich kolegów, którzy bezlitośnie wykorzystali nadarzającą się okazję wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 3:2.
Końcówka meczu to zdecydowana przewaga Polaków, którzy grali w przewadze jednego zawodnika bowiem skutecznego w bramce Kubraka zastąpił Budniak. Huraganowe ataki na słowacką bramkę nie przyniosły efektu i ulegliśmy dziś po emocjonującym meczu 2:3.
Słowacy odnieśli drugie zwycięstwo w turnieju umacniając się na pozycji lidera, a nasi zawodnicy w dalszym ciągu mają szansę na zajęcie drugiego miejsca w dorocznym turnieju.
Jutro o godzinie 14.00 nasza drużyna zmierzy się w Tychach z trzecią drużyną Europy, Czechami. Przypominamy, że jutrzejsze spotkanie będzie bezpośrednio transmitowane w telewizji Orange Sport. Zapraszamy sympatyków futsalu zarówno na tyską hale jak i przed telewizory.

źródło: http://futsalekstraklasa.pl/index.php/component/content/article/253


POLSKA U21 - SŁOWACJA U21 1:8 (1:3)
bramki:
0:1 -
Słowacja
1:1 - Maciej Gaweł
1:2 - Słowacja
1:3 -
Słowacja

1:4 - Słowacja
1:5 - Słowacja
1:6 - Słowacja
1:7 - Słowacja
1:8 - Słowacja

Polska:
Foltyn, Pstrusiński - Wojtyna, Ficek, Gaweł, Marek - Mójta, Jurczak, Palarczyk, Jonczyk - Bogucki, Salisz, Kriezel, Włoch
trener Gerard Juszczak

W swoim drugim meczu podczas rozgrywanego w Krakowie Turnieju Wyszehradzkiego młodzieżowa reprezentacja Polski uległa swoim słowackim rówieśnikom 1:8 (1:3).
Po dzisiejszej wygranej młodzi Słowacy zameldowali się na pierwszej pozycji w turniejowej tabeli, bowiem w pierwszym meczu dzisiejszego dnia Czesi rozgromili Węgrów 7:2.
Mecz rozpoczął się od bardzo zachowawczej gry obu ekip. Pierwszy groźny strzał na bramkę rywala oddał z rzutu wolnego Daniel Wojtyna, jego strzał po rykoszecie obronił jednak słowacki bramkarz. A kilka sekund później Maciej Foltyn, na co dzień bramkarz Akademii Futsal Club Pniewy, musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Broniąc po szybkiej kontrze gości w sytuacji sam na sam.
Wynik spotkania otworzyli Słowacy, którzy po jednej z kontr wyszli na prowadzenie. Strzał napastnika naszych południowych sąsiadów zmierzający w samo okienko bramki biało-czerwonych był nie do obrony.
Kolejny strzał na bramkę Słowaków to znowu próba Wojtyny, po rzucie wolnym odgwizdanym za faul na naszym zawodniku.
Na 1:1 po szybkiej kontrze wyrównał zawodnik Clearexu Maciej Gaweł, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem gości posyłając futbolówkę w okienko słowackiej bramki.
Radość drużyny z wyrównania nie trwała jednak zbyt długo. Po kilku minutach Słowacy wykorzystali błąd w ustawieniu naszej drużyny w środkowej części boiska. Po stworzeniu przewagi liczebnej jeden z zawodników gości skierował piłkę do bramki z najbliższej odległości.
Po drugiej bramce nasi przeciwnicy złapali wiatr w żagle i za chwilę prowadzili już 3:1. Po składnej akcji całego zespołu Foltyn był bez szans przepuszczając kolejny strzał z bliskiej odległości.
Zdecydowanie lepsi w pierwszej połowie Słowacy mieli jeszcze jedną okazję do zmiany wyniku, ale nie wykorzystali kontry - po stracie piłki przez Wojtynę - dwóch na jednego Foltyna.
Okazję na zdobycie drugiej bramki dla naszego zespołu zmarnował Wojtyna, który nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego podyktowanego tuż przed zakończeniem pierwszej połowy po problematycznym faulu słowackich obrońców.
Początek drugiej połowy to dwa groźne strzały na bramkę Słowaków oddane w odstępie kilku sekund przez duet Clearexu: Gaweł ? Wojtyna. Po tym dwuminutowym zrywie biało-czerwonych do głosu jednak znowu doszli nasi dzisiejszy przeciwnicy, którzy po szybkiej kontrze podwyższyli swoje prowadzenie do stanu 4:1.
Po stracie czwartej bramki trener Gerard Juszczak dał szansę gry wszystkim swoim zawodnikom. Niestety obraz gry nie uległ zmianie, a nieliczne ataki Polaków nie przynosiły efektów bramkowych.
Swoich szans natomiast nie marnowali przyjezdni, którzy po kolejnej wzorcowej akcji całej czwórki objęli prowadzenie 5:1.
Bezradna w drugiej części spotkania nasza defensywa nie nadążała za Słowakami, którzy po ładnej akcji i strzale spoza pola karnego zdobyli szóstą bramkę. Po jej stracie Juszczak wycofał bramkarza i nasza drużyna grała w przewadze jednego zawodnika.
Liczebna przewaga Polaków delikatnie zmieniała sytuację na parkiecie. Po długiej wymianie piłki pomiędzy naszymi zawodnikami przed szansą na bramkę stanął  kapitan naszej drużyny Filip Mójta.
Co nie udało się naszym młodzieżowcom, udało się dwukrotnie Słowakom, którzy po strzałach ze swojej połowy do pustej bramki prowadzili już 8:1. W końcówce spotkania wynik próbował jeszcze zmienić Salisz, ale jego strzał pewnie obronił słowacki bramkarz.
- Po takim wyniku trudno cokolwiek na gorąco powiedzieć. Wydaje się że dziś Słowacja była za mocna dla moich zawodników. Doszukując się plusów po takiej porażce, to muszę powiedzieć że jestem zadowolony z gry Macieja Gawła. Był to dla niego debiut w barwach narodowych a mimo to próbował nawet w pojedynkę coś stworzyć pod bramką przeciwnika. Tak jak mówiłem po wczorajszym meczu pozwoliłem dziś zagrać wszystkim zawodnikom łącznie z piątką debiutantów ? podsumował na gorąco Juszczak.
Po wczorajszej wygranej z Węgrami, dzisiaj nasza młodzież została sprowadzona na ziemię, porażka 1:8 stawia pod znakiem zapytania obronę tytułu z zeszłorocznego turnieju rozgrywanego w Czechach. Jutro Polacy zagrają z ubiegłorocznymi gospodarzami. A jeszcze dziś o godzinie 19.00 zmierzą się pierwsze reprezentację Polski i Słowacji.

źródło: http://futsalekstraklasa.pl/index.php/component/content/article/251